Bardzo powszechnym zjawiskiem staje się uzależnienie od pracy, zwłaszcza obecnie, gdy tak trudno o zatrudnienie i czasy są coraz gorsze dla osób, które muszą płacić coraz droższe podatki. Wszystko to powoduje, że bez wahania godzimy się na pozostawanie dłużej w pracy nawet nieodpłatnie i przynosimy pracę również do domu.
Początki uzależnienia
Tego typu zachowania powodują, że praktycznie w ogóle nie odpoczywamy – przede wszystkim psychicznie. Ciągle myślimy o pracy, uzależniając się stopniowo, bardziej i bardziej. W końcu zatracamy się w wirze ciągłego zapracowania. Wakacje? Jakie wakacje, przecież ja muszę pracować – jak często to słyszycie od znajomych, czy ludzi na ulicy, gdy przypadkowo podsłuchacie rozmowę? Nie martwi was to? Przecież, nie jesteśmy robotami, które są na baterie, nasz organizm potrzebuje odpoczynku. Ale jak tu odpoczywać, gdy czasy są coraz gorsze, wszystko droższe, a pensje wciąż te same? Podwyżka? Strach się wychylać, by nie stracić pracy, a co dopiero prosić o większą pensję.

fot. http://farm3.static.flickr.com
Zawody, które podwójnie narażają na pracoholizm
Przede wszystkim, jest to praca, którą możemy wziąć do domu. Praca accountant to jedno z takich zawodów właśnie. Często nie wyrabiając się z rozliczeniami, wielu księgowych postanawia dokończyć pracę w domu, przez co przenoszą biuro do pokoju, w którym na co dzień powinni po prostu odpoczywać. To nie jest zdrowe podejście do pracy, właśnie od tego typu zachowań zaczyna się pracoholizm.
Najłatwiej jest się uzależnić, gdy zacierają się granicę pomiędzy pracą a życiem codziennym, praca accountant, lekarz czy adwokat to zawody, gdzie łatwo o pracoholizm.



