Nowoczesne technologie sprawiły, że wiele zawodów bardzo ucierpiało i mnóstwo osób musiało się po prostu przebranżowić, bo zostali 'wygryzieni' przez maszyny. Jednym z takich zawodów jest właśnie kowal. Kowali jak na lekarstwo, uchowali się w większości na wsiach, czyli miejscach, gdzie zaawansowana technologia tak nie dociera. Tam często podkuwać trzeba konia, chociaż i te są już powoli eliminowane przez maszyny w postaci ciągników i samochodów.
Kowal to zawód niszowy
Obróbka metali przy wykorzystaniu maszyn spowodowała fakt, że kowal popyt na usługi kowalskie spadł do minimum. Przede wszystkim koszty elementów produkowanych przy masowej produkcji z wykorzystaniem obróbki metali sprawiły, że gotowe produkty są znacznie tańsze od produkowanych przez rzemieślników.

fot. http://www.maplecreekart.com
Kowal-metaloplastyk zawsze znajdzie coś do roboty
Niektórzy kowale, którzy mają w sobie artystę znaleźli inny sposób na zarobek. Przede wszystkim wytwarzają elementy wykończeniowe. Ozdobne bramy, płoty a nawet poręcze, które nadają odpowiedniego charakteru pomieszczeniom i domom. Wielu ludzi bardzo chętnie korzysta z ich usług pomimo długiego czasu oczekiwania na wyprodukowanie elementów i wysokich cen.
Jak bardzo technologia i obróbka metali wpłynęły na pracę kowala? Znacząco, niektórzy twierdzą, że uszlachetnił się ten zawód - już nie ma podkówania konia, teraz to głównie metaloplastycy.