W światowej skali za narkotykowe raje uważane są takie państwa jak Tajlandia czy Meksyk. Dla większości miłośników narkotykowych rajdów nie ważne są w tych państwach negatywne konsekwencje, jakie może pociągnąć za sobą posiadanie narkotyków. W Tajlandii za narkotyki można iść za kraty na praktycznie całe życie, z tym, że warunki więzienne są tam tak złe, że mało który Europejczyk przeżywa tam więcej niż kilka lat. Dla fanów mniej ekspansywnych wypadów do narkotykowych rajów oczywistym wyborem pozostaje Holandia. Jest to bowiem państwo, gdzie można w niektórych dzielnicach dość legalnie zapalić pewne substancje lub bez konsekwencji je zażyć.
Jest popyt, jest podaż na ciekawy towar

Jak na każdym wolnym rynku, również i w biznesie narkotykowym, wszystkim rządzi dość prosta zasada popytu i podaży. Jeżeli są bowiem klienci i chętni na skorzystanie z danej usługi, zaraz obok tego pojawią się producenci, którzy chcą na tym zapotrzebowaniu trochę zarobić. W przypadku narkotyków do Europy trafiają one z państw amerykańskich czy azjatyckich. Przewozy do Holandii dziś nie raz zawierają duże ilości towaru na dalszą sprzedaż na wolnym rynku. Niestety, narkotyki to substancje silnie uzależniające, więc kiedy klient raz ich zakosztuje, następnym razem już zdecydowanie bardziej ich potrzebuje. Dzięki temu koło przewozu towarów wciąż się toczy i powoduje, że sprzedaż nie spada poniżej pewnego poziomu. Przewozy do Holandii stają się więc coraz bardziej potrzebne.
Nawet narkotykowe raje w Europie przez jakiś czasy wymagają jakiegoś wsparcia z zewnątrz, jeżeli mają skutecznie działać – przewozy do holandii skutecznie dostarczają towar dla holadnii.



