Gdańsk-jedno z miast na mapie Polski, które stanowią wizytówkę naszej kultury, przeszło ostatnio kryzys. Firmy sprzątajace Gdańsk nawaliły. Władze miasta do tej pory ustalają głównego winnego nieporządku, który zostanie obciażany obfita karą finansową. Usługi sprzątajace zobowiązane są do utrzymania estetyki miejsca ze świadomością, że każde uchylenie od wywiązywania się z obowiązków będzie miało przykre konsekwencje.
Porządek musi być!
Prezydent Gdańska zastrzega, że wizerunek miasta odgrywa znaczaca role w turystyce. Miejsce chętnie i często odwiedzane przez zagranicznych turystów nie może sobie pozwolić na zrażenie do siebie ludzi brudem. A ten został zaobserwowany przez ostatnbie tygodnie. Firmy sprzątające przestały kontolować swoich pracowników, którzy odpowiedzialni byli za zbieranie śmieci w przestrzeni publicznej, utrzymaniu higieny w miejskich toaletach czy kontroli ścian kamienicm które ostatnimi czasy pokryły się szpetnymi malunkami. „To karygodne” – komentuje pani Urszula, mieszkanka miasta, która zwróciła uwagę na zaistnialy fakt władzom Gdańska. „Poszłam do urzędu miasta i powiedziałam im głośno, co o tym myślę. To niedopuszczale by brudne ławki w parkach, puste butelki po piwie i śmieci nie biły po oczach urzedników, którzy codziennie przechodzą przez stare miasto!” – tlumaczy zbulwersowana kobieta.

fot. http://www.koncepticon.com
Gdańskie czyścioszki?
Od tej pory każda frima sprzątająca będzie kontrolowana podwójnie. „Należy patrzeć na ręce. Sądziliśmy, że można mieć zaufanie do usługodawców, którzy pracują we własnym mieście. Tymczasem okazuje się, że nawet sami swoi nie dbają o własne miasto, w którym żyją oni sani i ich rodziny…” – smutno mówi prezydent Gdańska, pan Paweł Adamowicz.
Od teraz firmy sprzątające gdańsk nie będą miały łatwego życia i każda wykonywana przez nie usługa będzie dokładnie sprawdzana.





